Czy w Tatrach pojawią się limity i ograniczenia dla turystów?

Czy w Tatrach pojawią się limity i ograniczenia dla turystów?

Rekordowa liczba turystów pojawiła się w tym roku na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jak wynika z oficjalnych statystyk, tylko i wyłącznie na terenie należącym do TPN i to tylko do końca września odnotowano 4 miliony turystów. Eksperci z powodu zbyt dużego zainteresowania górskimi wycieczkami wśród turystów zastanawiają się, czy nie będzie trzeba wprowadzić w przyszłości dziennych limitów i ograniczeń dla turystów.

W trzy kwartały więcej turystów niż w poprzednich latach

Tylko trzy kwartały w 2021 roku wystarczyły do tego, aby liczba turystów na górskich szlakach Tatrzańskiego Parku Narodowego była większa, niż w jakichkolwiek latach wcześniej. Około 3 miliony 965 tysięcy osób wystarczyło do tego, aby pobić poprzednie rekordy turystów, które dotyczyły całego okresu kalendarzowego.

Eksperci zaznaczają, że jednym z powodów tych rekordów jest m.in. obecna sytuacja na świecie. Spora część turystów musiała zrezygnować z wędrówek po słowackiej stronie Tatr, przez co zostali oni w Polsce. I w ten sposób postąpiło bardzo dużo turystów, przez co mamy w tym roku okazały rekord.

Czy w Tatrach zostaną wprowadzone dzienne limity turystów?

Coraz częściej można usłyszeć głosy, że Tatrzański Park Narodowy rozważa wprowadzenie różnorakich limitów dla turystów. Miałyby one być podyktowane chęcią ochrony natury. Tłumy turystów nad Morskim Okiem oraz na Giewoncie powodują, że w kolejnych latach może dojść do zniszczeń na tych terenach.

Pomimo wszelkich zapowiedzi oraz insynuacji wydaje się, że żadne limity oraz ograniczenia przynajmniej w ciągu najbliższych kilku lat nie zostaną wprowadzone. Wynika tak ze słów wypowiedzianych przez osoby związane z TPN. Ich zdaniem należy po prostu przeczekać teraźniejszą sytuację i sprawdzić, czy w kolejnych latach ruch będzie się utrzymywał bądź nawet zwiększał. Jeśli do tego dojdzie, to dopiero wtedy można zacząć na poważnie rozważać wprowadzenie zmian w zwiedzaniu i wędrowaniu po górach. Po prostu nie ma co wyciągać pochopnych wniosków po jednym sezonie turystycznym, nawet jeśli naprawdę odnotowano rekordowe ilości turystów w skali całego roku.